- abcciaza.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Poronienie bez łyżeczkowania
Poronienie bez łyżeczkowania
Witam. W 9 tygodniu ciąży podczas usg okazało się, że ciąża obumarła w 6 tygodniu. W związku ze zwyczajami panujacymi w kraju, w którym obecnie mieszkam, czyli w Irlandii, pani doktor powiedziała mi, że mam następujace rozwiązania sytuacji:
-poczekać, aż poronię samoistnie i organizm sam się oczyści; przy okazji zaznaczyła, że jest to najbardziej bezpieczna metoda;
-mogę zgłosić się na zabieg oczyszczania macicy, w którym ryzyko komplikacji wynosi 1-1000;
-zdecydować się na podanie tabletek poronnych i poronić sama, z tym że może okazać się konieczne oczyszczanie macicy.
Wspólnie z mężem zdecydowaliśmy się i tak zapisać na zabieg oczyszczania, który był wyznaczony na tydzień później. W miedzyczasie, na drugi dzień po usg poroniłam w domu, wcześniej objawiło się to bardzo silnymi bólami i wyszło "cos" w postaci dość dużego jaja. Od tej chwili wszelkie bóle ustały, a zostało jedynie krwawienie, takie jak przy miesiączce. Jednak mnie meczy fakt, czy organizm będzie w stanie się sam oczyścić i czy nie będę mieć jakiegos stanu zapalnego. Dodam, że była to moja pierwsza ciąża. Dziękuję za poradę.
Witam!
Bardzo możliwe, że doszło u Pani do całkowitego poronienia, ponieważ była to wczesna ciąża. W razie gdyby jednak resztki pozostały w jamie macicy i rozwinęło się zapalenie, rozpozna je Pani po gorączce, bólu w podbrzuszu, upławach. Może też wystąpić przedłużone krwawienie. Jeśli którykolwiek z ww. objawów się pojawi, koniecznie powinna Pani zgłosić się do lekarza.
Pozdrawiam!









Ja również poroniłam (również miało to miejsce 9tc, dzieciątko umarło w 6tc). Od razu wzięto mnie do szpitala i po poronieniu samoistnym dla pewności wyłyżeczkowano... Dziwne zwyczaje panują w tej Irlandii jeśli każe się czekać kobiecie na objawy zapalenia....
Witam,
ja miałam przeprowadzone wyłyżeczkowanie, ciąża obumarła ok.10 tc. Minęły 4 lata i jestem ponownie w ciąży, udało się zajść za pierwszym razem, niedługo urodzę. O sprawie poprzedniej ciąży nic nikomu nie mówiłam, żadnemu lekarzowi ani mojemu mężowi.. Poprzednia ciąża była przypadkiem, a mój chłopak popełnił samobójstwo, ciążę straciłam, w ogóle nie wiedziałam, że jestem w ciąży, prawdopodobnie poroniłam na skutek silnego stresu jaki mnie spotkał - nagła śmierć najbliższej mi osoby, z którą byłam ponad 5 lat. Nie potrafiłam o tym nikomu powiedzieć, żadnemu lekarzowi ani mężowi, z którym jestem od 2 lat - pobraliśmy się w kilka miesięcy po zapoznaniu.
Wiem, że to wszystko wygląda dziwnie i opisana sytuacja może się wydawać nieprawdziwa ale tak właśnie było. Z tego powodu nie chciałam nikomu o tym mówić, bo kto mi uwierzy..
Teraz jestem w ciąży, ciąża przebiega prawidłowo, z powodów neurologicznych będę miała wykonany zabieg cc i nie będę rodzić naturalnie.
Zastanawiam się czy fakt, że byłam kiedyś w ciąży i miałam wyłyżeczkowaną jamę macicy może mieć wpływ na poród i czy powinnam o tym powiedzieć w szpitalu, gdzie będę rodzić..
Proszę o radę.
Dodaj nowy komentarz