- abcciaza.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Starania o dziecko - dlaczego się nie udaje?
Starania o dziecko - dlaczego się nie udaje?
Witam. Od ponad roku regularnie współżyjemy, jesteśmy małżeństwem, jednkaże 2 kresek na teście nadal nie widzimy. Z każdym kolejnym miesiącem czuję się gorzej. Wpadam w depresje i to nie tylko z powodu pogody. W przed ostatnim cyklu robiłam nawet testy owulacyjne, i co dziwne, nie wyszło mi bym miała owulację. Obserwuję też śluz, jednak i w tym cyklu nawet on zawiódł - w ogóle się nie pojawił (przezroczysty, rozciągliwy). Zastanawiam się czy czasem nie mam problemu z owulacją i jaki jest najlepszy sposób, by ją wywołać. Myślałam nawet, by brać przez kilka cykli tabletki antykoncepcyjne - jednak nie wiem czy to dobry pomysł? Proszę mi doradzić, co powinnam zrobić, jakie badania. Teraz trudno trafić na specjalistę i to dobrego, chciałabym być przygotowana na taką wizytę.
Witam.
Na pewno nie powinna Pani "w ciemno" brać tabletek, w nadziei na unormowanie płodności. To, że nie ma wyraźnych objawów owulacji, a nawet ujemny wynik testu owulacyjnego w jednym cyklu, nie musi znaczyć, że ona w ogóle nie występuje. Warto byłoby pomierzyć temeperaturę ciała codziennie rano, po przebudzeniu (mniej więcej o tej samej porze). Niewielki wzrost temperatury na ok. 14 dni przed miesiączką wskazuje na obecność jajeczkowania, podobnie jak tzw. płodny śluz. Jeśli Pani miesiączki są regularne, w miarę obfite i trwają zawsze mniej więcej tyle samo dni, do tego nie ma Pani plamień śródcyklicznych, to najprawdopoboniej nie cierpi Pani na żadne zaburzenia hormonalne.
Rok to już dość długo, ale nierzadko nawet zdrowe pary muszą starać się dużo dłużej, zanim uda im się począć. Jeśli jednak są Państwo bardzo zaniepokojeni i zniecierpliwieni, radzę poobserwować się dobrze (pomierzyć temperaturę, by sprawdzić czy występuje jej skok, sprawdzać śluz) przez kilka miesięcy i następnie udać się do ginekologa, który mając te ważne informacje, będzie mógł zająć się diagnostyką niepłodności, która może mieć bardzo różne przyczyny - poczynając od chorób ogólnoustrojowych, niezwiązanych bezpośrednio z układem rozrodczym, przez zaburzenia hormonalne, immunologiczne i genetyczne, po niską jakość nasienia.
Pozdrawiam serdecznie.








Z przykrościa muszę stwierdzić że większość ginekologów nie ma pojęcia o pomiarze temperatury i wogóle nie umieją zinterpretować wykresów. W moim przypadku dopiero za 7 razem lekarz wiedział co mówi i wogóle był zainteresowany wykresami.
Witam coś na ten temat wiem sama to przechodzę mam 25lat od 4 lat staram sie o dziecko współżyje bez zabezpieczenia i nic... fakt faktem mam nieregularne miesiączki co 3-6 mies biorę leki na wyregulowanie Duphaston , ale po każdej kuracji okres zanika i nic nie pomaga , teraz kolejne badania mnie czekają , ale nie to mnie przeraża tylko Depresja w którą coraz bardziej popadam nie mam już sił walczyć wciąż płacze , na nic nie mam ochoty, zamykam się w pokoju i wolę sama w nim być , wszystko i wszyscy mnie drażnią to trwa już od wakacji 6 mies i nie mogę znieść widoku kobiet z własnymi dziećmi czy jak dowiaduję się ze ktoś inny z rodziny jest w ciąży mam dość tego życia nie wiem co dalej robić......
Witaj, dodałam nowy kom. do ogólnego w sumie mojego wątku. Głowa do góry, nie jesteś z tym sama. Idź do lekarza - jakieś łagodne tabletki pomogą Ci wyjść z depresji, jednak pamiętaj pozytywne nastawienie to podstawa - i dużo uśmiechu. Pozdrawiam Cie ciepło, będę śledzić nadal ten wątek, napisz. Zawsze razem jest raźniej pogadać o tych naszych smuteczkach. Papap
Witajcie, ja zaczęłam działać, poszłam do lekarza, jestem po pierwszych badaniach - wyszły dobrze, teraz czekam na początek cyklu (drugie badania). Zobaczymy co wyjdzie, mąż też ma badanie nasienia 22 stycznia. Nie wiem czego bardziej się boję, tego że ja nie mogę mieć, czy tego że mąż (nie wiem jak przyjmie taką wiadomość). Jednak chyba najbardziej się zdziwię i w sumie zmartwię, jeśli wyjdzie wszystko ok. a ciąży jak nie było tak nie ma. Jeśli coś ze mną lub mężem będzie nie tak to lekarze jeszcze zaczną coś robić w tym kierunku, ale jak wyjdzie że jest ok? Pewnie odeślą mnie i powiedzą to co zawsze słyszę, wyjechać, zrelaksować się, napić się winka i się uda.. Zobaczymy, dziewczyny trzymajcie kciuki, odezwę się w lutym i napisze jak wyniki..
Do nowego użytkownika: Nie załamuj się, idź do lekarza niech Ci przepisze łagodne tabletki na depresje, pozytywne nastawienie podobno zmienia świat - może warto spróbować ? Pozdrawiam Cię ciepło, głowa do góry - nie jesteś sama :)
Dodaj nowy komentarz